czwartek, 7 lipca 2016

O przykładowej intercyzie przedmałżeńskiej Fundacji Ojców Pokrzywdzonych przez Sądy

Witam Was moi kochani!
     Na pomysł z tym wpisem wpadłem dosłownie parę chwil temu dzięki Samael. Miałem wprawdzie opisać wam co nie co o klątwach, wyjaśnić skąd zrodził się podział na chłopów, rycerstwo i możnowładców i takie tam. Doszedłem jednak do wniosku, że ten temat bardziej Was zainteresuje bo nie będzie związany stricte z historią, a z tym co obecnie modne. To znaczy... co ma obecnie miejsce.
Miłego czytania!

O Fundacji Ojców Pokrzywdzonych przez Sądy

Nim przejdę do tematu jaki poruszać chciałem, wypadałoby wspomnieć i opowiedzieć o tym, kim jest organ, który wypuścił tę przykładową intercyzę. Mianowicie jak nazwa wskazuje, jest to fundacja zajmująca się wsparciem i pomocą ojcom jacy nie dostali praw rodzicielskich podczas rozwodu z małżonką.
Szczytna idea, zgodzicie się ze mną prawda? Bo skoro walczy się już tak o równouprawnienie to trzeba zwrócić uwagę na ten fakt. Matki dostają dzieci znacznie częściej niż ojcowie. Są tacy, którym taki stan rzeczy odpowiada, jednak są tacy, którzy chcą walczyć o swoje dzieci.
Nie mam zamiaru opisywać tutaj przypadków skrajnych czy wyimaginowanych. Uważam, że idea walki o prawa ojca w rozbitym małżeństwie to szczytna idea, którą pochwalam i popieram.
Jednak, czy pisałbym o czymś na swoim blogu, z czym do końca bym się zgadzał? Promuję tę fundację? Otóż nie.
Prezentowana przeze mnie organizacja (bo raczej mogę tak to nazwać), przechodzi od skrajności w skrajność. Na ich stronie (klik) już na samym jej początku możemy przeczytać:
Tutaj już obudził się mój pierwszy zgrzyt. Jak wiecie, albo i nie - sam wychowywany byłem przez matkę, a ojca nawet wolałbym nie znać. Czy ojciec jest niezastąpiony? - Nie jest. Można go zastąpić, dorosłym synem, sąsiadem, nawet matka sama jest w stanie dać sobie radę. Założenie, że mamy tyle patologii bo matki samotnie wychowują dzieci też jest... no wiecie... Szkoda strzępić języka. No, ale to dopiero początek:
Tutaj wyciąłem kilka interesujących cytatów, również ze strony głównej. Pierwsza zasada, że ojciec to szczególny rodzaj przywództwa! Wracamy do jaskiń moje panie! Bo tylko ojciec może pokazać świat dziecku! No ja nie wiem, może jako facet dałem się zmanipulować kobietom (w sumie... to nie takie złe), ale mi fakt tego, że chłop ma opiekować się dzieckiem i ... wprowadzać je w życie .... tak strasznie śmierdzi pedofilią...
Proszę jednak nie uważać, że posądzam ojców wychowujących swoje dzieci jako pedofili, ależ nie. Po prostu tak ułożone zdanie na stronie sprawiło, że w mojej głowie niemalże automatycznie wyświetlił się pewien niezbyt ciekawy obrazek. Wracając jednak do głównego tematu.
Ojciec odpowiedzialny za sport i rekreację dziecka. No dobrze. Lecz - żona ma nie przeszkadzać ojcu? Przepraszam bardzo, ale co. Nie może zaproponować, że zamiast grać w piłkę pojechaliby całą rodziną rowerem? No z całym szacunkiem, moi kochani. Walczymy o równe prawa, a nie powrót do średniowiecza - chociaż po tym co zaraz Wam pokaże w średniowieczu kobietom było lepiej, niż paniom jakie zdecydują się podpisać taką intercyzę proponowaną przez FOPPS.
Jako ostatni zaznaczony cały tekst ... ohm, czyli ojciec jest bardziej macierzyński niż matka? No przepraszam...

Reasumując

Pomysł i idea dobra - wykonanie prosi o pomstę do nieba. Ojcowie chcą równych praw jednocześnie upodlić kobietę i wrócić do czasów, kiedy to kobiety nie miały żadnych praw i były podległe mężczyznom. Myślałem że taki sposób myślenia przetrwał jedynie w zacofanych intelektualnie środowiskach, lecz nie. Dziwi mnie, że coś takiego w ogóle istnieje. Dziwi mnie to, że kochane panie zamiast rzucać się na Arabów, nie rzucicie się na takich oto chłopów, którzy nie dość, że są waszymi rodakami, to jeszcze chcą Wam smycz na szyję założyć i to bynajmniej nie w celu igraszek łóżkowych!
Tak więc, popieram walkę o prawa ojca w sądzie by mógł opiekować się nad dziećmi. Jeżeli nie zostanie ustalone to wcześniej. Oraz jeżeli matka jest biedniejsza czy, że ma dajmy na to problemy natury narkotykowej czy psychicznej.

Jak pobrać przykładową intercyzę?

Piszę to tutaj, aby nikt nie pomyślał, że zmyślam, czy że robię coś z niczego. Macie tutaj jak dokładnie pobrać plik, który wspólnie będziemy analizować. Wybiorę tylko te co ciekawsze prawa i postanowienia jakie myślę, przykują i Waszą uwagę.

No to jedzim z koksem...

Co to jest intercyza przedmałżeńska?

     Myślę, że każdy to wie, ale warto jednak przypomnieć dla tych, co to zapomnieli, albo boją się zapytać co to w istocie jest. Załóżmy, że mamy Adama i Ewę, pragną się pobrać. Mogą, ale nie muszą, spisać przed ślubem intercyzę małżeńską. Czyli piszą prawa i zasady ich wspólnego życia tak, aby potem wszystko było jasne. Dają to do notariusza i już. To taki prywatny regulamin uznany prawnie. Można tam umieścić wszystko - kto wyrzuca śmieci, kto będzie wychodził z psem. Niedopilnowanie tego, co zostało zawarte w intercyzie będzie oznaczało złamanie prawa, a co za tym idzie małżonek będzie mógł iść do sądu prosząc o rozwód z winy tej osoby, która nie wyszła z psem chociaż w intercyzie było napisane, że miała z nim wyjść. To oczywiście przekoloryzowany obraz, bo raczej o coś takiego małżeństwo się nie rozsypie. Najwyżej będzie kłótnia i gówno na dywanie do sprzątnięcia.
     Zasady prawne jakie się tam znajdują dotyczą najczęściej kwestii finansowej - kto ile będzie łożył albo ile są zobowiązani do płacenia, tak że np mając wypłatę 3000 zł 1000 przeznaczam na wspólne wyżywienie, 1000 na rachunki i 1000 mam dla siebie a moja druga połówka nie może nic z nimi zrobić, więc jak za tę forsę kupię sobie np no nie wiem - nowy komputer, to druga strona ma nie psioczyć. To samo z drugiej strony. Więc mamy 2 000 na jedzenie; 2 000 na rachunki i każdy z małżonków ma po 1 000 na swoje wydatki. Brzmi sprawiedliwie - nie? Dlatego warto czasem coś takiego napisać. Zwłaszcza, że można zawrzeć tam też postanowienia w przypadku choroby, albo rozwodu, czy nawet śmierci jednego z małżonków. Oczywiście, nie należy zakładać przy braniu ślubu, że od razu ktoś szybko umrze, albo rozwiodą się kolejnego dnia. To jednak jest pomocne, takie zabezpieczenie się "w razie czego".
    Mówi się wtedy co się jak dzieli, co z dziećmi po rozwodzie, jak podzielić majątek kiedy jeden z małżonków umrze i kto ma do czego prawa. Naprawdę opłacalne i popieram inicjatywę intercyz. Bo wiele wyjaśniają, a małżonkowie wiedzą na czym stoją. Mają też jakąś mentalną świadomość prawnego zabezpieczenia w razie godziny X.

To teraz do meritum problemu

     Po pobraniu przykładowej intercyzy jaka znajduje się na stronie otwiera się nam plik w formacie Word o tytule "Intercyza 2007". Wnioskować zatem można, że ma ona prawie 10 lat, no powinna zostać zmieniona, lecz nadal jest. Tak czy inaczej autorzy uznali więc, że nadal jest ona dobra i warto jednak ją mieć.
     Tak więc przechodzimy do treści:
Pierwsze akapity są poświęcone finansom, do których bym się nie przyczepił. No bo ustalenie kwoty którą każdy dorzuca od siebie do wspólnego garnka z żywnością, czy ustalenie, że żona jak nie chce pracować to przez dwa lata po porodzie może opiekować się dzieckiem, ale nie musi, przez ten czas mąż ma zarabiać na nią i na dziecko - brzmi moim zdaniem sprawiedliwie. Bo kobiety organizm wykończony ciążą potrzebuje odpoczynku i szczególnej troski i uwagi. Jednak, to co przeczytałem potem... A nie tak daleko od początku intercyzy:

§ 5
O wyborze przedszkola i szkół dla dzieci do ich pełnoletności, będzie decydował Roman Nowak  po  konsultacjach z żoną.

Uno momento, czyli, że jak żona chce posłać dziecko do szkoły Y, a ojciec do szkoły X to dziecko pójdzie tam, gdzie ojciec chce? Wątpię by rodzice kłócili się o to gdzie ma ich dziecko pójść bo wybiera się zazwyczaj opcję najbliższą. Ona jednak nie zawsze jest najlepsza. Chociażby z historii mojej. Ojciec chciał mnie posłać do szkoły jaka znajdowała się na moim blokowisku bo było blisko. Matula natomiast do szkoły oddalonej z buta jakieś 15 minut, bo tam pracowała i miałaby mnie na oku. Zaznaczyć należy, że szkoła proponowana przez ojca ma złą opinię, a szkoła w której pracowała matula miała opinię najlepszej wmieście. Poszedłem za mamą. 
Potem gimnazjum - ojciec chciał mnie posłać do pobliskiego które też nie miało najlepszej opinii. Matula znowu do takiego gdzie trzeba było autobusem dojechać, ale miało dobrą opinię. Tam też poznałem Yu. Bo właśnie posłuchałem matuli, a mimo protestów ojca poszło się tam, gdzie się chciało. Co do liceum, chciał mnie posłać do technikum gastronomicznego - gdzie ja i kuchnia to ogień i woda... Poszedłem za radą mamy i znowu wygrałem los na loterii bo znalazłem osoby jakie pomogły mi dotrzeć tutaj, gdzie teraz jestem. Gdybym posłuchał ojca - byłbym kto wie, kiepskiej jakości sprzedawcą w kebabie? 
Ja rozumiem jednak, że są różni ludzie i może faktycznie gdzieś jest taki dobry i kochający i mądry ojciec który po prostu wie lepiej. Jednak, dawanie prawa każdemu mężczyźnie wyboru szkoły dla dziecka? .... A gdzie to równouprawnienie o które walczą dla siebie? 
§ 6
O wyborze miejsca  wakacji z żoną, dla całej rodziny, lub tylko dzieci, będzie decydował Roman Nowak po konsultacjach z żoną.
      Aha, czyli jak żona chce w góry, a maż na Mazury to wszyscy jedziemy na Mazury bo tak chce ojciec? A czy przypadkiem takie rzeczy nie powinny być ustalane WSPÓLNIE przede wszystkim przez dzieci? Bo owszem, wakacje są dla całej rodziny, ale to dzieciom pokazuje się świat o kraj. Może dzieci chcą jechać no nie wiem - nad morze. To ich zdanie w tym temacie w ogóle się nie liczy bo decyduje ostatecznie ojciec - chociaż jak wcześniej zaznaczają prawa, jest on jedynie w połowie żywicielem rodziny? Mało to logiczne, prawda?


§ 7
O wyborze miejsc  przyjęć, kina, teatru i innych miejsc kulturowych  dla całej rodziny, lub tylko dzieci, będzie decydował Roman Nowak po konsultacjach z żoną.
      No i znowu to samo. A więc, szkoły, wakacje i imprezy leżą w rękach ojca. Oczywiście, jest tutaj kruczek "konsultacja z żoną", a gdzie dzieci? A może mały Jaś chce iść do teatru na Kubusia Puchatka, a Zuzia woli do kina na Przeminęło z Wiatrem, znowu no nie wiem Sylwek na dyskotekę bo ma już 16 lat?! Gdzie w tym wszystkim jest wpisana wola dzieci? Dlaczego tak marginesowo jest traktowana rola kobiet?!

§ 10
Rodzina będzie spożywać posiłki razem, przygotowane przez Barbarę Kowalską. Tylko w uzasadnionych przypadkach, może rodzina niekompletna spożywać posiłki.
      A więc gotować ma kobieta?! Wiecie, idea wspólnych obiadów przy jednym stole obecnie bardzo wymarła, a szkoda. Bo ja osobiście jeszcze jadłem razem z rodziną i naprawdę to jest przyjemne i pomaga połączyć się razem. Jeden posiłek raz dziennie przy wspólnym stole zdziała cuda w tym szalonym zabieganym świecie, lecz.. dlaczego to kobieta ma gotować? Ja rozumiem, może jakaś chce gotować, no ale czasem nie może, czasem chora, zapomni... Czy mąż nie może jej wyręczyć kilka razy? Nie mogą ugotować coś wspólnie? A naczynia? Jak nie mają zmywarki to pewnie zmywać ma ona, co?! Równouprawnienie proponowane przez pokrzywdzonych panów - po chuju. 

§ 11
Kary i nagrody dla dzieci stosuje Roman Nowak,  według swojego uznania, mieszczące się w obowiązujących normach etycznych, w rodzinach Polskich. 
      Na lekcjach psychologii nauczono mnie, że nie powinno być tylko jednej osoby która wymierza karę. Bo dziecko zwyczajnie zaczyna tej osoby się bać. Naturalny proces rzeczy. W dodatku jak to wygląda. Dziecko coś napsociło - no musi psocić, dzieci muszą coś niszczyć inaczej by nie były dziećmi, no ok. Widzi to mama i mówi: poczekaj, aż tata wróci do domu, taką da ci karę, że hoho!" Jaki obraz widzi dziecko? Ojciec - tyran, matka - niezdara której można wejść na głowę bo sama nic nie znaczy i nic nie zrobi. To daje się do zrozumienia. Kary jak i nagrody powinny być wymierzane wspólnie, nie cieleśnie, z adekwatnością do przewinień, zaraz po zrobieniu czegoś złego. 
O a teraz będzie dobre:

 § 12
Jeżeli po zawarciu związku małżeńskiego, okazało by się, że jeden z małżonków ma inną orientację seksualną, niż orientacja heteroseksualna, zapłaci drugiemu małżonkowi odszkodowanie w wysokości 100.000zł  i  rozwód będzie orzeczony z wyłącznej jego winy. Dzieci będą powierzone rodzicowi który nie zmienił orientacji seksualnej.
      Pozwólcie, że tego komentować nie będę. Czytam to już raz kolejny nie wiem który i za każdym płaczę jak bóbr. 


§ 14
Po rozwodzie, lub nie zamieszkiwaniu razem, Romanowi Nowakowi będzie powierzone wykonywanie władzy rodzicielskiej  nad małoletnimi dziećmi, do ukończenia przez nich pełnoletności. Po ukończeniu pełnoletności przez dzieci, dzieci zadecydują  z kim będą zamieszkiwać. W przypadku zmiany miejsca zamieszkania dzieci, obowiązek alimentacyjny, będzie obowiązywał jak w § 17.
      Jak to rozumieć? Bez względu na okoliczności, mąż bierze dzieci do siebie, albo kiedy następuje separacja małżonków też zabiera dzieci. Które aż do 18 roku życia muszą u niego siedzieć. Ok, nie widać w tym niczego złego, bo może być to człowiek odpowiedzialny etc. Trzeba jednak rozważyć inną sprawę. Prawa i obowiązki jakie są w tej intercyzie stawiają kobietę na pozycji pokrzywdzonej, musi ona gotować, sprzątać (a to nie koniec, są lepsze prawa w tej intercyzie, ale o tym później). nie ma prawa głosu w domu i możliwości decydowania w czymkolwiek poza składnikami na obiad. Może psychicznie nie wytrzymać u boku takiego człowieka i chcieć opuścić taką rodzinę, ale z dziećmi. Ta intercyza zabiera jej tę możliwość. Ponad to możliwość widzenia się z dziećmi jest okrojona:


§ 15
Gdy rodzice nie będą zamieszkiwać razem,  dzieci będą mogły kontaktować się z matką, co drugi tydzień od piątku od godz. 17.00 do niedzieli do godz. 18.00,  w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia  i pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych, od godz.10.00 do godz. 20.00, miesiąc lipiec wakacji i pierwszy tydzień ferii zimowych. Za okres 1-go miesiąca wakacji i jednego tygodnia ferii zimowych przebywania dzieci u drugiego rodzica, alimentów się nie pobiera. Jeżeli Roman Nowak wyrazi zgodę, to dzieci będą mogły przebywać z matką większą ilość czasu, a za ten okres nie będzie pobierał alimentów.
      Przyjemnie? Nawet z godzinami... Natomiast jeżeli dzieciaki będą chciały być przy mamie częściej, albo mama będzie chciała mieć je przy sobie - tylko za zgodą ojca. 

     No ale, jak powiedziałem, ciekawe prawa jeszcze przed nami. Usiądźcie wygodnie, złapcie się czegoś i jedziemy!
§ 19
Żona będzie mogła odmówić mężowi współżycia seksualnego, tylko wówczas, gdy będzie miała zwolnienie lekarskie, dwa dni przed i po menstruacji . Może żona także odmówić współżycia seksualnego mężowi, gdy mąż będzie chciał współżyć seksualnie więcej niż raz dziennie 
     Tak więc drogie panie mężatki. Idziecie po zwolnienie lekarskie od seksu z małżonkiem! No przepraszam, ja tego nie widzę. Przynajmniej raz dziennie może się z Wami kochać. Lecz to nie koniec, na niego też są prawne obowiązki narzucone:
§ 20
Mąż ma obowiązek współżyć seksualnie z żoną, nie mniej jak trzy razy w tygodniu.
     A więc minimum trzy razy w tygodniu trzeba moi panowie zaspokoić partnerkę i nie ma, że boli! Nie ma, że nie ma ochoty!, nie ma że mecz, że po prostu się nie chce - bo nie musi się chcieć przecież. Każdego potrzeby seksualne są indywidualne, jednemu styka raz na miesiąc innemu raz na tydzień.. Teraz choćby chuj na chuju stawał, trzy razy trzeba. Panowie! Ściągamy gacie za ojczyznę!
      Pytacie zapewne, kto ma sprzątać?
§ 21
Żona będzie zajmować się domem i zarządzać nim po konsultacji z mężem.

     ...nie spodziewaliście się chyba innego podziału obowiązków, prawda?
     Ponad to prawo mnie rozwaliło na łopatki, lecz pogrzebało odwieczną walkę w domu....
§ 23
Roman Nowak, w każdym  miejscu zamieszkania, tam gdzie będzie przebywał,  będzie decydował o wyborze programu TV.

     Jakby były jakieś wątpliwości, kto ma władzę w domu, to tutaj mamy jeszcze potwierdzenie. Pożegnajcie się dzieci z bajkami - boks leci. Kochane żoneczki - zapomnijcie o ulubionych serialach, trzeba podrzeć mordę i kibicować naszym piłkarzom. 
     No i na sam koniec, wisienka na torcie:

§ 24
Barbara  Kowalska zobowiązuje się do: noszenia długich włosów (minimum do ramion), i co najmniej w każdą niedzielę i święta, będzie chodzić w sukienkach, podczas trwania małżeństwa.
 Jakby ktoś kiedykolwiek miał wątpliwości jak powinna wyglądać i zachowywać się kobieta.

A więc...

     Jak już mówiłem, mamy walkę od skrajności w skrajność. Ludzie. Nie znacie metody złotego środka?! Przecież tak łatwo można się dogadać, zrozumieć, ustalić zasady nie patrząc na normy otaczającego nas szalonego świata. Żona chce gotować, sprzątać i zajmować się dzieckiem bo tak się realizuje i spełnia - to niech to robi! Inna znowu chce mieć firmę - niech ma! Jeden woli pracować i zarabiać na rodzinę - niech zarabia, inny woli zajmować się domem - niech się zajmuje!
     Możecie powiedzieć, że gówno wiem bo nie miałem nigdy żony i nie chcę się w to bawić, ale moim zdaniem małżeństwo to piękny organ który powinien działać wspólnie - w niego też wlicza się dzieci - ich zdanie, ich uczucia, ich prawa. Dziecko też ma swoje prawa! Prawo do śmiechu, prawo do zabawy, prawo do WYBORU, prawo do miłości, prawo do śmierci, prawo do życia. 
     Oczywiście to tylko proponowana przez FOPPS intercyza, nie trzeba jej podpisywać, lecz założę się, że znajdą się osoby jakie od niechcenia ją wydrukują i podpiszą. Papier, który wtedy na mocy prawa staje się znacznie bardziej poważny niż teraz, kiedy to śmialiśmy się albo siedzieliśmy w szoku czytając zapiski z niego. Stanie się faktem. Kobieta sprzątaczka i kucharka, dzieci pod opieką rodzica. Matka płaci alimenty. Bo to przecież ojciec jest sercem rodziny. Dziecko ma prawo głosu dopiero od 18 roku życia... 
     Ja proszę, panie feministki - mnie nie przystoi, ale zwróćcie uwagę na FOPPS, poczytajcie sobie i pobawcie się z nimi w kotka i myszkę, bo ci panowie, jeżeli zyskają popularność, będą stanowić poważne zagrożenie dla kobiet. Zwłaszcza, że jest to ruch mówiący, iż działa po "chrześcijańsku" a obecnie rządzący nami "chrześcijanie" mogą go poprzeć...    

Zapraszam też wszystkich do polubienia mnie na FB. Poza informacjami o wpisach wrzucam też ciekawe artykuły i filmy. 

https://web.facebook.com/Demon-Foe-1276276175734548/
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...